Zachariasz Zappio

ok. 1620 - 1 lipiec 1680

Zachariasz Zappio

1 VII 1680 zmarł w Gdańsku Zachariasz Zappio (* ok.1620), kupiec zbożowy, piwowar i filantrop, troskliwy i bardzo szczodry opiekun kościoła św. Jana, wieloletni członek i przewodniczący rady kościelnej, odpowiedzialny za sprawy finansowe oraz budowlane. W Gdańsku dowodnie od 1644 roku, zajmował się handlem żelazem. Mistrz Kwartału Rybackiego, członek rady kościoła św. Jana, jej przewodniczący (kurator), odpowiedzialny za sprawy finansowe i budowlane [1] . Pochodził z niezamożnej rodziny, ale dzięki swoim zdolnościom handlowym w szybkim czasie doszedł do fortuny. Ożenił się z pochodzącą z Bremy Katarzyną, z którą miał jedyną córkę Adelgundę ( Adelgunda można przetłumaczyć z germańskiego jako „waleczny ród”). Z okazji narodzin córki zakupił w 1654 roku kawałek ziemi, uprzednio należący do wsi Zigankenberg, zwanej ówcześnie Zieloną (obecnie – Królewską) Doliną, wznosząc tam dwór i systematycznie tworząc posiadłość otoczoną pięknym parkiem. Nazwa doliny (pierwotnie łac. Regia Vallis) i biegnącej obecnie przez nią ulicy, nawiązują do kilkumiesięcznego pobytu w rezydencji Zappiów w 1677 r. polskiego króla Jana III Sobieskiego (obecnie jest to Przedszkole nr 4 przy ul. Do Studzienki 36). Kiedy córka, zaledwie dziesięcioletnia, zmarła w 1664 roku, Zachariasz Zappio, będący witrykusem (Kirchenvater) kościoła św. Jana [2] , ufundował okazałe epitafium, które zawisło na północnej ścianie kościoła . Ma ono bogatą ornamentykę, z licznymi figurami aniołków i rzeźb alegorycznych symbolizujących Wiarę i Nadzieję. Obrazy w epitafium malowane są na blasze miedzianej i przedstawiają: obraz główny - Chrystusa ubiczowanego adorowanego przez anioły, obraz górny – Adelgundę adorującą krzyż, a obrazy owalne w uszakach to portrety rodziców: Zachariasza i Katarzyny Zappio. Autorstwo obrazu głównego jest przypisywane warsztatowi Hermana Hana [3] . Architektoniczne ramy obrazów epitafium zdobne są dwuwierszami o następującej treści – górny: „Chrystusowe rany święte Są mej wiary fundamentem.”   I dolny: „Jak kwiat więdnięcie czeka, Tak więdnie życie człowieka.” W epitafium Adelgundy Zappio idea vanitas została przeciwstawiona wierze w miłosierdzie Boże, dzięki któremu wierzący zmartwychwstaną do życia wiecznego. Z pojęciami marności i przemijania są tutaj związane: napis dolny, goździk jako ornament i figurka putta wydmuchującego bańki mydlane (tzw. motyw Homo Bulla). 

Zachariasz Zappio był bardzo szczodrym donatorem, większość swoich dochodów przekazywał na rzecz kościoła św. Jana. Własnym sumptem wyposażał i przyozdabiał kościół, fundując obrazy, zegar, żyrandol (12-ramienny, z 1664 roku [1] ), lichtarze (w tym tzw. blakiery), a także łożąc znaczne sumy na odnowienie ołtarza, ambony i organów. Wśród wielu fundacji wart uwagi jest też „grobowiec pastorów” (Gewölbe hinter der Kantzel – jak napisano na stronie 547 księgi grobowej z 1647 roku), do którego wejście znajdowało się pod kazalnicą, a którym pochowano m.in. znanego i wybitnego teologa, Salomona Möllera. W tej samej księdze na s.507 istnieje zapis o ufundowaniu przez Zachariasza Zappio zachowanej do dziś płyty nagrobnej (nr 169) dla swojej rodziny. Płyta leżała pod małymi organami od strony Drzwi Starganiarskich (Höcker gassen Thür) i najpóźniej w XVIII wieku przeszła na własność kościoła, stając się tzw. Kirchenstein [2] . Pragnąc kontynuować troskę o kościół również po swojej śmierci Zappio sporządził testament, w którego szczegółowych dyspozycjach zapisał, że odsetki od jego kapitału w wysokości 300 florenów rocznie należy przeznaczać na potrzeby przyszłej biblioteki przy kościele św. Jana (założonej 25 IV 1689 roku). Rozpowszechniane przez lata domniemanie o „włoskości” pochodzenia Zachariasza Zappio (syn włoskich kupców …), okazało się „legendą” wymyśloną przez … niego samego, by trochę „podreperować wizerunek”. Sam też kazał się nazywać „Zappio” (pod tym nazwiskiem pojawia się w roku 1654 … [1] ), bo w rzeczywistości nazywał się „Zapp” (obecna ulica na Zamczysku - „nieprawidłowo” nazwana Czopową – to „przedwojenna” (od 1648 do 1945 roku) Zappstrasse, bo nasz dobrodziej miał tam m.in. swój browar …) – i tak figuruje w większości niemieckich źródeł. Istnieją źródłach zapisy o jego krewnych w Jeleniej Górze (i także m.in. Warszawie …), choć jego dokładne miejsce ani data urodzenia nie są znane. O „dolnośląskości” jego korzeni może świadczyć jeszcze jego imiennik i „rówieśnik”, występujący jako … Zacharias Zapp (Zappius), wybitny pastor w Bielawie, autor licznych modlitw i rozpraw teologicznych (lata publikacji to ok. 1622-1634 …) [2] . Tak naprawdę nie wiadomo także, czy był kupcem?, browarnikem? I czy jego żona pochodziła z Bremy (o jej poznaniu, zakochaniu i ślubie istnieje piękna legenda, w której Zachariasz objawia się jako wędrowny … czeladnik krawiecki), natomiast pewna jest jego zamożność, szacunek i poważanie jako obywatela Gdańska i świętojańskiego witrykusa, słynnego ze swej dobroczynności i znakomitego zmysłu artystycznego, ujawniającego się w zarządzaniu budową i rozbudową świątyni jak i wzbogacaniu jej wyposażenia o dzieła sztuki i wyroby artystyczne najwyższej jakości [3]


Pierwszy zegar, z tarczami "na cztery strony świata", ufundowany przez przywódcę III Ordynku, Zachariasza Zappia, pojawił się na wieży św. Jana w 1669 r. Kosztował 3596 florenów. Jeden floren był wówczas równy 1,5 grzywny, czyli 30 gr. Nazwiska zegarmistrza nie wymieniono, ale na etacie miejskim był wtedy Michał Schultz Starszy, którego zegary można znaleźć w kolekcjach w Londynie, Paryżu i Rydze. W roku 1671 pieczę nad zegarem przejął Hans Eichstedt z Elbląga. Z jego czasów pochodził układ bicia godzin wewnątrz kościoła: Od zegara wieżowego idzie drut do kościoła, do młotka, który w pobliżu wielkich organów uderza w dzwon, kiedy na górze w wieży bije zegar - prawdopodobnie sporządzone w 1672 r. O wysokich kwalifikacjach jego twórcy świadczy zainstalowanie wahadła - pierwszego w gdańskich zegarach wieżowych. Informują o tym księgi kościoła św. Jana pod datą 14 VIII 1677 r.: "Takoż zegarmistrzowi za to, że zegar przez 6 lat opatrywał i robił różne koła 30 fl. [...] Za tarcze i perpendykuł [wahadło] 90 fl". W nawiasie na marginesie napisano "zegarmistrz Eichstedt". W 1679 r. jakąś pracę przy wahadle wykonywał Michał Schultz Młodszy.

Opracował: Janusz Szczypior